Wiadomości

Dyżurny po służbie zatrzymał wandala

Data publikacji 19.08.2020

Policjantem jest się zawsze, nie tylko na służbie, czego dowiódł oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim. W czasie wolnym od służby zatrzymał on sprawcę zniszczenia samochodu. Wandal usłyszał już zarzuty, za co grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Dwa dni temu, kiedy policjant z wodzisławskiej komendy pełnił służbę na stanowisku zastępcy dyżurnego, przyjęto zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa od mieszkańca Wodzisławia Śląskiego. Zgłoszenie dotyczyło uszkodzenia samochodu zaparkowanego na ulicy Radlińskiej. Zgłaszający, będąc w pracy, usłyszał odgłosy dochodzące z parkingu, na którym stało jego auto. Gdy poszedł zobaczyć, co się dzieje, zauważył, że w jego volkswagenie jest oderwane lusterko, a drzwi posiadają liczne wgniecenia. Obok jego auta stał zaparkowany opel astra, w którym znajdowała się kobieta i mężczyzna. Poszkodowany porozmawiał chwilę z kobietą, która będąc pod wyraźnym wpływem alkoholu, nie przyznała się do uszkodzenia pojazdu. Właściciel volkswagena nie dał wiary jej zapewnieniom i gdy zauważył na oplu widoczne ślady pasujące do jego uszkodzeń, wrócił do firmy, by zawiadomić policję. Gdy wrócił na parking, pary i ich auta już nie było.

Następnego dnia będący po służbie dyżurny zauważył na ulicy Radlińskiej opisywany przez poszkodowanego opel, a w nim dwoje ludzi. Mundurowy pamiętał dokładnie zdarzenie z wczoraj i szybko połączył fakty. Niezwłocznie powiadomił kolegów policjantów o zatrzymaniu prawdopodobnych sprawców uszkodzenia pojazdu. Patrol przewiózł kobietę i mężczyznę na komendę, gdzie zostali przesłuchani. 45-latek z Warszawy usłyszał zarzut uszkodzenia pojazdu i przyznał się do jego popełnienia. Tłumaczył się wypitym alkoholem i zdenerwowaniem. Swoją złość wyładował, uderzając drzwiami w zaparkowany obok pojazd. Policjanci ustalili, że para przyjechała na Śląsk po zepsuty pojazd kobiety. Będąc w Wodzisławiu, „trochę poimprezowali” i w międzyczasie dopuścili się aktu wandalizmu.